W ostatniej chwili, jeszcze przed północą, zdążyłam skończyć i wrzucić swoją pracę na kolejne wyzwanie Scrapujących Polek. W swoich szpargałach znalazłam stary zepsuty zegarek i jak tylko przeczytałam info o wyzwaniu (w ostatniej chwili :->) to nie mogłam przegapić wzięcia w nim udziału. Na materiale: naturalny len odbiłam stemple (kupione w scrap.com.pl), przymocowałam zegarową tarczę, a metalowe elementy to nic innego jak wskazówki Tima Holtza :->>> Wszystko przymocowałam do tektury falistej i JEST - to co na zdjęciach :->>>
Dziś pragnę pokazać Was prace warsztatowe nad okładką kalendarza na 2011 :->
Jest on zarówno prezentem dla sympatycznej koleżanki A. jak i odpowiedzią na wyzwanie Diabelskiego Młynu.
Warsztaty nad okładką kalendarza
1. Potrzebne rzeczy:
- kalendarz 2011 (mój ma wymiary: 11,5 x 17 cm)
- papier brązowy; 2 szt o wymiarach 10,4 x 16,9 cm
- papier z ILS; 2 szt o wymiarach 10 x 16,5 cm
- juta z magdowo.pl o wymiarach 6,6 x 17,2 cm
- tektura falista o wymiarach 8 x 15,5 cm
- kartonik ecrue o wymiarach 7 x 14,5 cm
- kartka z książki
- tusz Distress Vintage Photo do postarzenia papieru
- ćwieki Latarnia Morska z sklep.scrap.com.pl
- klej Magic
- element ozdobny: Damask - QuicKutz
- nożyczki
- wstążka atłasowa - kolor złoty
2. Sklejamy ze sobą prostokąty: brazowy papier + ILS i otrzymujemy przód i tył naszej okładki.
Łączymy je ze sobą jutą. Wpierw przyszywamy jedną cześć okładki na maszynie. Przymierzamy "wdzianko" do naszego kalendarza i za pomocą czarnego cienkopisa zaznaczamy miejsce przeszycia juty na tylniej okładce.
3. w oznaczonym miejscu przyszywamy jutę do tylniej części okładki.
4. Ostrzem nożyczek szarpiemy krawędzie okładki (przód i tył).
5. Przy pomocy gąbki i tuszu Distress Vintage Photo postarzamy brzegi okładki oraz tektury falistej.
6. Okładka jest już gotowa. Teraz zajmiemy się ozdobieniem przodu. Pod kartonik ecrue (papier wizytówkowy) podkładamy kartkę z książki i obrywamy krawędzie tak by brzegi wystawały jakieś 0,5 cm po bokach. Ja użyłam linijki ozdobnej Fiskars :->>>
7. Postarzamy krawędzie tuszem Distress i przeszywamy wszystkie 3 części na maszynie: tektura falista + kartka z książki + kartonik ecrue. Doklejamy ozdobny element Damask wycięty z szablonu QuicKutz (papier Majestic - brąz).
8. Przy pomocy nożyka nacinam miejsca, w których umieszczę ćwieki Latarni Morskiej. W środkowej części pod ćwiek podkładam kokardkę ze złotej aksamitnej wstążki.
9. Tak przygotowaną ozdobę przodu, jak i okładkę, przyklejamy do kalendarza. Klej Magic radzi sobie z tym najlepiej :->>> Do przytrzymania mogą posłużyć klipsy. Mocujemy je na krawędziach.
10. Kalendarz jest już gotowy :->
życzę Powodzenia :->>>>
i jeszcze pragnę podziękować wszystkim
za ślad pod każdym postem;
Kartka dla chłopaka z okazji Osiemnastych urodzin, ehhhh kiedy to było... ;-> Papier: A Proper Gentleman - On the Boulevard (scrap.com.pl); trochę stempli i tradycyjnie szara torebka przerobiona na torebkę :->
Tym razem prezentuję lifty swoich prac przy użyciu papierów ILS :->>>
Ostatnia praca, czyli ta:
jest odpowiedzią na wyzwanie Scrapujących Polek. Śnieżynka wycięta z wykrojników Spellbinders, pomalowana farbą Distress cracle i obsypana białym brokatem. W środku niej znajduje się mała perełka.
Notes z papierów ILS "Full of colors"; kwiatek materiałowy z sklep.scrap.com.pl; motyl z wykrojnika. Środek, czyli karty z miesiącami wydrukowane na papierze wizytówkowym.
Kolejne karteluchy, proste kwadraty, szycia, papiery z ILS, kora znaleziona na trawniku, kwiatki papierowe i materiałowe, ćwiek oraz stempel motyla z sklep.scrap.com.pl i troszkę weny, która powoli wraca :->>>
Przepis: 1. Notatnik z makulatury 2. Szary papier z odzysku (widziane u Encza) 3. Papier i guziki z ILS 4. Kartka z ksiażki 5. Kawałek tektury falistej 6. Kwiatek z magdowo.pl